parkowa ścieżka
żaba
na grze w klasy
zgrabna dziewczyna
kolejny pluton
myli krok
jesienny wieczór
różaniec wędruje
w babcinych palcach
wiejskie podwórko
na kogucim grzebieniu
babie lato
opuszczony dom
w skrzynce pocztowej
pożółkły liść
niedzielny obiad
nie zbudziło mnie dzisiaj
pianie koguta
jesienny wieczór
modlitwa o zdrowie
coraz dłuższa
powrót z kafejki
niebo gwiaździste nade mną
i dwa księżyce
wczasy w siodle
za dżokejką powiewa
koński ogon
złota jesień
coraz więcej motyli
z wyblakłymi skrzydłami
stary motocykl
skórzaną kurtkę dziadka
teraz nosi wnuk